Poseł Rząsa kontra dyrektor przemyskiego szpitala
fot. Pixabay

Dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu odrzuca zarzuty posła Platformy Obywatelskiej Marka Rząsy o złym zarządzaniu i blokowaniu informacji o działalności tej placówki. Wczoraj poseł opozycji zapowiedział, że poprosi o interwencję marszałka Sejmu RP w związku z tym, że dyrektor szpitala nie odpowiada na jego pytania dotyczące finansów szpitala i polityki kadrowej. Zarzucił dyrektorowi, że za jego rządów zadłużenie szpitala wzrosło z 47 do 77 milionów złotych. Nie uzyskał odpowiedzi na pytanie ilu doradców i za jakie pieniądze zatrudniono w szpitalu oraz jakie posiadają kwalifikacje.

Dyrektor placówki Piotr Ciompa traktuje medialny alarm posła PO jako element gry politycznej. Nie zamierza ujawniać danych personalnych doradców oraz ich wynagrodzenia. Nam powiedział, że ich zarobki nie przekraczają średnich zarobków kadry kierowniczej. W jego opinii, drastyczne zahamowanie zadłużenia szpitala musiałoby się wiązać z likwidacją niektórych oddziałów i ze zwolnieniami grupowymi. On tymczasem postawił na rozwój racjonalizując wydatki. Co daje już efekt bo zadłużenie szpitala - wolno, ale z każdym rokiem maleje. Gdy objął zarządzanie placówką dług narastał o 2 miliony miesięcznie. Teraz jest to milion, a w przyszłym roku już nie będzie się zadłużał.

Za trzeci kwartał tego roku szpital osiągnął wynik zero straty do pokrycia przez Urząd Marszałkowski. 15 milionów złotych z własnego budżetu wydano na inwestycje. Między innymi rozbudowano okulistykę i onkologię. W najbliższych planach oddział rehabilitacji kardiologicznej.

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Artykuły powiązane

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj