Terlecki i Jerofiejew o Europie
Fot. Olga Hałabud

O bilansie ostatnich 30 lat w Europie środkowo-wschodniej mówili w środę uczestnicy panelu w trakcie Forum Europa-Ukraina w podrzeszowskiej Jasionce. Wskazywali m.in., że bilans jest pozytywny, ale Europa jest obecnie w kryzysie spowodowanym m.in. brexitem.

Jednym z uczestników panelu był wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS), który, mówiąc o ostatnich 30 latach w tej części Europy wskazał, że 11 państw jest w UE, a kolejne 9 aspiruje do Unii.

Przypomniał, że jedno państwo – Macedonia Północna – spełniło warunki przystąpienia do UE, ale - jak mówił - jedno z państw UE, nie chce tego kraju w Unii.

"Macedonia Północna – to kraj, który zacisnął zęby, zmienił nawet nazwę, aby wejść do UE, a teraz jeden z krajów UE mówi: +nie chcemy was, bo jest nas tu za dużo+. 11 państw naszego regionu, które są w UE to jest siła, która powinna wesprzeć Północną Macedonię” – przekonywał Terlecki.

Zdaniem wicemarszałka, w obecnej sytuacji, kiedy Unię opuszcza jedno z najważniejszych państw, Wielka Brytania, nie ma w UE w związku z tym żadnej refleksji. "Nikt się nad tym nie zastanawia, a przecież parę dni temu pokonaliśmy zakręt historii. To wiraż, który UE musi pokonać, aby być atrakcyjną dla tych, którzy chcą do niej przyjść" – mówił.

Nawiązując do bilansu ostatnich 30 lat Terlecki powiedział, że jednym z sukcesów było pokonanie komunizmu - udało się przekonać partie komunistyczne, aby przeszły na stronę wolności.

Terlecki stwierdził jednak, że pojawił się w UE "nowy komunizm". "On nie ma jeszcze nazwy – to idea niszczenia tożsamości narodowych, religijnych, niszczenia rodziny, pewnych wartości do których przywiązaliśmy się w Europie od tysiąca lat. Jedni nazywają to poprawnością polityczną, inni dyktaturą mniejszości. To niebezpieczne zjawisko, które dociera do nas z Zachodu" – mówił Terlecki.

Jego zdaniem konieczne jest nowe spojrzenie na przyszłość UE.

Inny uczestnik panelu rosyjski pisarz Wiktor Jerofiejew ocenił, że głównym nieszczęściem ostatnich 30 lat jest to, że "zapomnieliśmy o człowieku".

"Straciliśmy te 30 lat, bo nie byliśmy przygotowani do analizy, którą przerobiła filozofia europejska. Dlatego odbył się ten zwrot do nacjonalizmu. Widzimy, jak pęka Europa, dlatego że nikt nie bada natury człowieka, który nie tylko chce wolności, ale też chce uczestniczyć w życiu społecznym. Jak nie będziemy badać biologizmu człowieka będziemy niewolnikami idiotyzmu" – wskazał.

Zdaniem pisarza, Rosja kiedyś stanie się państwem demokratycznym, bo młode pokolenie Rosjan ma takie aspiracje. Ocenił też, że jeśli stosunki między Ukrainą i Rosją mają być dobre, to tylko z pomocą kultury. Wyraził nadzieję, że kiedyś Krym zostanie zwrócony Ukrainie.

Uczestnikiem panelu był również b. premier Ukrainy Anatolij Kinach, który podkreślił, że jego kraj będzie robił wszystko, aby dojść do pokoju w Donbasie drogą dyplomatyczną.

Zaznaczył, że w ostatnich siedmiu latach na Ukrainie bardzo szybko rośnie ruch obywatelski. "Społeczeństwo obywatelskie coraz mocniej widzi swój udział w dialogu międzynarodowym prowadzonym prze nasze władze" – powiedział Kinach.

W Jasionce na Podkarpaciu od wtorku blisko tysiąc uczestników bierze udział w XIII Forum Europa-Ukraina, w środę Forum się zakończy. Hasło tegorocznego wydarzanie brzmi "Nowe możliwości, stare zagrożenia".

Głównym organizatorem Forum jest Instytut Studiów Wschodnich, a współorganizatorem samorząd woj. podkarpackiego. Wydarzeniem towarzyszącym są IV Targi Wschodnie.

(PAP)

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Artykuły powiązane

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj