Rzeszowscy studenci wracają z chińskiego Wuhan
pixabay

Studenci Politechniki Rzeszowskiej wracają z Wuhan, gdzie wybuchła epidemia nowego koronawirua.

20 osób wyjechało na wymianę do tego chińskiego miasta pod koniec września. Prof Grzegorz Ostasz - prorektor Politechniki Rzeszowskiej ds. współpracy międzynarodowej - powiedział nam, że powroty studentów rozpoczęły się kilka dni temu i  wszystko jest pod kontrolą. Studentka, która najwcześniej zaliczyła semestr wróciła do Polski 4 dni temu. Wszyscy mieli zarezerwowane bilety lotnicze na  21, 22 i 23 stycznia.

Jeden ze studentów relacjonował na portalu społecznościowym, jak wyglądała sytuacja tuż przed ich wyjazdem. "Wszyscy chodzą w maskach, co chwilę są kontrole temperatury ciała. Każdy kto może, próbuje stąd uciec"

Prof Grzegorz Ostasz powiedział, że sytuację nadzorują odpowiednie służby, m.in Centrum Zarządzania Kryzysowego warszawskiego  lotniska, bo tam lądują samoloty  z Chin, którymi podróżują rzeszowscy studenci. O tym czy  muszą być poddani kwarantannie zdecydują lekarze i służby epidemiologiczne. 

Wirus z Wuhan, który objawia się  gorączka, problemami z oddychaniem i zmiany w płucach, zabił w Chinach 41 osób. Rozlewa się po świecie, jest już w Europie. Wczoraj  wieczorem potwierdzono trzeci przypadek choroby we Francji. 

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Artykuły powiązane

2 komentarzy

  • Observator 26 Sty, 2020

    Sprawa rzeczywiście poważna patrząc na dotychczasową statystykę zachorowań i ich skutki. Szczególną ostrożnością i prewencją powinny być objęte loty w samolotach i przebywanie na lotniskach i przy odprawach kiedy to następuje bliska bardzo styczność z osobami i rzeczami- przedmiotami. Pokazywane maseczki na zdjęciach raczej są mało skuteczne w zakresie zabezpieczeń przed wirusem.

  • Zaniepokokony 25 Sty, 2020

    Powinni po przylocie poddać ich 2 tygodniowej kwarantannie...

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj