Ograniczenie nośności mostu w Huzelach to katastrofa gospodarcza
Most na Sanie w Huzelach Fot. Lowdown / wikipedia

Wprowadzenie przez Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich czasowego ograniczenia nośności do 15 ton mostu w Huzelach na Sanie oznacza dla przewoźników prawdziwą katastrofę gospodarczą.                 

Nadleśnictwa, które podpisały umowy z odbiorcami nie mogą wywieźć drewna, bo innej drogi nie ma. Podobne problemy mają także inne działające w tym rejonie firmy. Tylko nadleśnictwo Lesko może stracić z tego powodu 2,5 mln zł. Ważne są też koszty społeczne, bo w tej części Bieszczadów wiele osób może stracić pracę. 

W Lesku, podczas spotkania z przedstawicielami zainteresowanych firm Kazimierz Surmacz, zastępca dyrektora Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich tłumaczył, że ograniczenie nośności było koniecznością z powodu złego stanu lin nośnych. Być może w przyszłym tygodniu zostanie wyłoniony wykonawca prac remontowych, na które zabezpieczono ponad 2 mln zł. Wówczas mogą być wprowadzone doraźne rozwiązania przejazdu przez most. Będzie też rozważana koncepcja objazdu przez most w Solinie.

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Artykuły powiązane

1 komentarz

  • junior 17 Sty, 2020

    a jaka przyczyna jest uszkodzenia mostu, to właśnie transport drewna, kruszyw itp, więc zakłamani dyrektorowie, nadleśniczy, radni i biznesmeni to Wasza działalność gospodarcza spowodowała potrzebę naprawy mostu więc zamknijcie buzie i dajcie RDW spokojnie wykonać potrzebne prace. Mam głęboko w d...e wasze biznesy, chcę bezpiecznie dojechać do pracy jadąc po sprawnym technicznie moście.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj