List matki do syna odsłania tragiczne losy przemyskich Żydów
fot. archiwum

"Słoneczko moje żegnaj mi. (...) Pamiętaj Fredzio - żyj, żyj, żyj. To będzie moja pociecha" - jest to fragment listu matki do syna rzucający światło na nieznany epizod tragicznej wojennej historii przemyskich Żydów. Napisała go w przemyskim getcie w przed dzień wywózki do obozu w Bełżcu, gdzie ją zamordowano.

Na list przypadkowo natknął się w muzeum obozu w Bełżcu Jan Łukasiewicz naczelnik wydziału kultury i promocji w UM Przemyśla. Poprosił o skopiowanie, a teraz rozpowszechnia go wśród mieszkańców.

Jacek Szwic fotoreporter lokalnego tygodnika "Życie Podkarpackie" próbował dowiedzieć czegoś więcej o losach rodziny Saldzbergów. Skontaktował się z Janem Zimermanem, który przeżył przemyskie getto. Okazało się, że Fryderyk do którego pisany był list, jest jego kuzynem. Jednak absolutnie nie chciał opowiadać ani na temat listu ani jak ocalał. Wojenne wspomnienia wciąż są dla niego zbyt traumatyczne.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Artykuły powiązane

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj