Nie lubi "chińszczyzny", więc zabawki robi sam
fot. Maria Kornaga

W jego rękach powstają m.in. ptaki klepaki, dziobiące kurki, koniki na biegunach, pukawki i taczki. Są drewniane i kolorowe. Takie zabawki wykonuje Ryszard Marciniec z Brzózy Stadnickiej w powiecie łańcuckim. Pomaga mu rodzina, m.in. żona, córka i wnuk. 

Przygodę z zabawkarstwem zaczął gdy sam chodził do szkoły. Najpierw pomagał ojcu, potem zdobył zawód ślusarza narzędziowego i pracował jako mechanik samochodowy. Po zwolnieniu z pracy zajął się rzemiosłem. 

Ryszard Marciniec tworzy zabawki m.in. z osiki, olchy, buka, brzozy i wierzby według dawnych wzorów. Jak nam powiedział denerwuje go "chińszczyzna" a jego zabawki są ekologiczne i bezpieczne. Był za nie wielokrotnie wyróżniany na przeglądach w Sanoku i w Jarosławiu.

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Artykuły powiązane

1 komentarz

  • Walter 16 Lip, 2019

    Super panie Ryszardzie zeby takich jak pan bylo wiecej. I nie sprowadzac chinskie smiecie do Polski.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj