"Spotkaliśmy się w pół drogi..." dla naszego kolegi Rafała
Fot. Marcin Kalita

"Spotkajmy się w pół drogi" - pod taki hasłem odbyło się wydarzenie upamiętniające Rafała Potockiego, zmarłego w ubiegłym roku dziennikarza Polskiego Radia Rzeszów. 

W fosie przy Zamku Lubomirskich w Rzeszowie zorganizowano między innymi kiermasz rękodzieła artystycznego, spotkanie z poetą Adamem Ziemianinem, Turniej Mölkky oraz koncerty. Na scenie pojawili się Kuba Blokesz, zespoły Żmije, Joryj Kłoc i Sviatyj.

Jak podkreśla Wojciech Fil - wokalista grupy Sviatyj - Rafał Potocki wspierał młode, niszowe zespoły. Pomagał im zaistnieć między innymi na antenie Polskiego Radia Rzeszów. 

Rafał wspierał nie tylko muzyków. Arkadiusz Andrejkow, który namalował deskal z portretem Rafała, wspomina, że był on zaangażowany działalność młodych artystów. Podczas wywiadów zadawał niebanalne pytania, starając się zrozumieć swojego rozmówcę. Wydarzenie "Spotkajmy się w pół drogi" połączyło ludzi związanych z Festiwalami Rozsypaniec w Dołżycy i Cisnej w Bieszczadach, Folkowisko w Gorajcu na Roztoczu oraz działaczy społecznych związanych z Puszczą Sandomierską. Rafał Potocki często powracał do tych miejsc. 

Oceń ten artykuł
(8 głosów)

Artykuły powiązane

7 komentarzy

  • Marta 02 Lip, 2019

    Bieszczady i Roztocze, dziękujemy za najazd do Rzeszowa. Czekamy na kolejny rok.

  • Marcin 02 Lip, 2019

    Bardzo sympatyczne spotkanie z wspomnieniem ale i ludźmi. Dobry czas, dobra impreza.

  • Zocha 01 Lip, 2019

    Z całym szacunkiem dla Pana Rafała impreza słabiutka na poziomie gminnego odpustu. Pani Redaktor prowadząca wywiady i program na antenie też nadmiernie egzaltowana i nadajaca się raczej do poranka w niedzielę dla dzieci.

  • Krystyna Purzycka-Wolska 30 Cze, 2019

    Ze wspomnień zaproszonych do audycji gości dowiedziałam się o redaktorze Potockim jedynie tyle, że był u kogoś na sylwestra (przepraszam nie zapamiętałam nazwiska rozmówcy) i że kochał pszczoły, lasy góry i bieszczadzkie pagóry. Zaiste to niepojęte jak mało wiemy o człowieku, ale wiemy, że chcemy na jego śmierci zbudować etos w kuglarskim stylu. Owszem lokalizacja imprezy jest bardzo trafiona, ale z takim odpustowym potencjałem uważam całą ideę za nieporozumienie w tym samym stopniu jak rozkoszny głos dziennikarki prowadzącej studio, bo wnosi tyle do sprawy co poranne parzenie kawy.

  • maciej nowakowski 30 Cze, 2019

    Świętna impreza w miejscu ciekawym i idealnie nadającym się na plenery. Dużo się działo w fosie przy zamku, każdy mógł wybrać coś dla siebie ( dla mnie gra Molkky - bomba ). Redaktor Rafał był osobą nietuzinkową i to także pokazał ten koncert. Różnorodne pasje, zainteresowania, parcie do poznania ciągle czegoś nowego. Fajne koncerty prawie nieznanych wykonawców ( ale jakich ciekawych ). Dobra i pożyteczna impreza pokazująca dwa bogate w tradycje, kulturę i historię regiony, których Podkarpacie nie powinno się wstydzić - Bieszczady i Roztocze. A ludzi pokroju Potockiego warto pokazywać i o nim pamiętać. W zalewie miernoty i szarzyzny także słowa !. Dzięki wielkie dla organizatorów

  • Observator 30 Cze, 2019

    W rozmowie zapowiadającej imprezę upamiętniającą Śp.. Redaktora R.P. jedna z pań na antenie PR Rzeszów w sposób niepohamowany ośmieliła się użyć dosłownych wulgarnych słów- przekleństwa, które to miały być wypowiadane kiedyś przez Śp. R.P. Uważam, że nie przystoi to ani do tej osoby ani tym bardziej do anteny radia. Wstyd nawet zacytować to wyrażenie, które nie przystoi nawet do ulicy w wersji prostackiej.

  • Euzebiusz Potok 30 Cze, 2019

    jak widać na załączonych obrazkach pełny sukces wiec może pora na budowę pomnika

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj