Dyrektorzy zdecydują czy płacić nauczycielom
fot. archiwum

Kodeksu pracy i ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nie pozostawiają wątpliwości: nauczycielom za czas strajku nie należy się wynagrodzenie. 

Na takim stanowisku stoją władze Rzeszowa. Jak mówi rzecznik Ratusza Maciej Chłodnicki zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nauczyciel w czasie strajku jedynie zachowuje prawo do ubezpieczeń społecznych, a nie do wynagrodzenia. Kodeks pracy tez jasno mówi, że można płacić jedynie za wykonaną pracę.

Jednak rzecznik dodaje, że władze miasta nie będą ingerowały w decyzje dyrektorów szkół w zakresie gospodarowania przez nich funduszami płac swoich jednostek, także wtedy gdy będą podejmowali decyzje które mogą rekompensować nauczycielom ubytki wynagrodzeń w okresie strajku. Jednak te decyzje muszą podejmować sami dyrektorzy szkół.

W Rzeszowie strajkuje 69 spośród 88 placówek edukacyjnych. W strajku uczestniczy ponad 60% rzeszowskich nauczycieli.

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Artykuły powiązane

3 komentarzy

  • Walter 12 Kwi, 2019

    M. Broniarz niech im zaplaci. Rodzicom tez..

  • Mama przedszkolaka 11 Kwi, 2019

    Jakie płacenie nauczycielom za udział w strajku? Co mamy zrobić my - rodzice przedszkolaków, którym dyrekcja odmówiła opieki? Dyrektorka rzeszowskiego przedszkola oznajmiła nam, że na czas strajku możemy oddać dziecko do prywatnej placówki. Pytam więc - kto za to zapłaci? Nie każdego pracującego rodzica, zarabiającego najniższą krajową (mającego jedno dziecko) stać na to, aby wydać za taką placówkę kilka razy większą kwotę... Nie każdy pracujący rodzic ma możliwość wzięcia opieki na dziecko (charakter wykonywanej pracy, zadania z nią związane, delegacje). Starsze dziecko można jeszcze zostawić w domu, a co zrobić z trzylatkiem?

  • Mama przedszkolaka 11 Kwi, 2019

    Jakie płacenie wynagrodzeń za strajk?! Kpina proszę Państwa. Nam dyrektorka jednego z rzeszowskich przedszkoli oznajmiła, że nie możemy przyprowadzić dziecka do placówki (mimo, że oboje pracujemy i nie mamy go z kim zostawić, a charakter pracy i zadania, które teraz są w niej do wykonania uniemożliwiają nam pozostanie z nim w domu), ale - jak powiedziała - możemy na czas strajku posłać dziecko do prywatnej placówki. A ja się pytam - kto za to zapłaci? Kto pokryje koszt o wiele wyższego czesnego? Dramat. Jeszcze jak starsze dziecko może zostać samo w domu, to co zrobić z przedszkolakiem?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj