Śladami ukraińskich zbrodni na Podkarpaciu
Fot. Marek Cynkar

Za dwa tygodnie odbędą się w Przemyślu centralne obchody 70. rocznicy Akcji "Wisła", która prowadziła do masowych wysiedleń Ukraińców z tych ziem. Była to reakcja ówczesnych władz na zbrodnie dokonywane przez UPA. Bogaty program obchodów przygotowały ukraińskie organizacje działające na terenie Polski.

Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej X. D.O.K. wyprzedzając to wydarzenie zorganizowało kilkudniowy rekonesans śladami ukraińskich zbrodni na Podkarpaciu.

Rekonstruktorzy założyli mundury polskich żołnierzy z okresu powojennego, wsiedli do pojazdów z tamtego okresu i odwiedzili m.in. Kniażyce, Fredropol, Birczę, Borownicę i Jawornik Ruski. Na cmentarzach zapalali znicze, przeprowadzali apele poległych, spotykali się ze świadkami tragicznej historii.

Rekonesans miał na celu upamiętnienie ich ofiar, przypomnienie jakie wydarzenia miały miejsce na tych terenach tuż po zakończeniu II wojny światowej.

Prezes Stowarzyszenia Mirosław Majkowski radzi, by nie doszukiwać się w tym przedsięwzięciu podtekstu związanego z prowokacją wobec środowisk ukraińskich. Prowokacją określa przygotowywane przez nich obchody zaplanowane w Przemyślu.

Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Artykuły powiązane

1 komentarz

  • WITEO 11 Kwi, 2017

    "Była to reakcja ówczesnych władz na zbrodnie dokonywane przez UPA" - prawda, ale nie cała, bo "czyszczono" też Bogu ducha winne wsie, gdzie o UPA nie miano bladego pojęcia. Wysiedlono setki tysięcy osób. Obecnie Akcja "Wisła" była oficjalnie potępiana przez państwo polskie, w tym przez Lecha Kaczyńskiego.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj