Monodram na podstawie utworu Romain Rollanda "Colas Breugnon" z piosenkami Georgesa Brassensa został wyreżyserowany przez Tadeusza Wiśniewskiego.

Utwór Rollanda (laureata Nagrody Nobla 1915) jest historią starego stolarza, który zamyka istotny rozdział swojego życia, pełnego zabawy, beztroski, błaznowania, ale i niespełnień, rozczarowań. Jego wspaniała pogoda ducha daje wyraz temu, że wszystko jest sprawą interpretacji zdarzeń, ludzi, rzeczy. Sposobem Colasa na życie jest dobroduszność, kpina, lekceważenie - trochę w nim błazna, nieco filozofa.Dzięki kobitkom i napitkom, umiejętności filozofowania i gawędzenia, przezwycięża wszelkie kryzysy.

"Mój Boże, jakież dobre jest życie..."

Tylko duchowo bogata postać rzecz ujęłaby w ten sposób. Człowiek zadowolony z każdego szmeru trawy, każdego obłoku słonecznego lśnienia. Romain Rolland, laureat Nagrody Nobla stworzył takiego, kochającego życie bohatera. Colas Breugnon, w rolę którego wcielił się doskonale Państwu znany Stanisław Górka (Zbyszek z telewizyjnego serialu Plebania), to mieszkaniec Clemecy. Człowiek, z którym przebywać można całymi godzinami. Z nim smutki dnia codziennego wydają się być nieznaczące i błahe. Colas jest jest piewcą życia z poczuciem humoru i szacunkiem dla każdego człowieka. Troski skłaniały go do wysiłku, który zaliczał do przyjemności. Praca była dla niego sensem każdego poranka i uzasadnieniem wieczorów. Uwielbiał wszystko to, co jest dobre, wino, piękne, kształtne kobiety oraz soczystą pieczeń. Ojciec rodziny, lecz czy szczęśliwie zakochany? Twierdził, że nie ma smutnego czasu, są tylko smutni ludzie... Zapraszamy wszystkich Widzów, niech słuchając piosenek Georgesa Brassensa, wyobrażą sobie świat, gdzie zgoda i wspólna praca jest dobrem najwyższym.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Czytany 429 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj