4 września ukaże się wyjątkowy tribute album – „AngelHeaded Hipster: The Songs Of Marc Bolan and T.Rex”. Pierwszy singel – „Cosmic Dancer” został nagrany przez Nicka Cave’a. W nagraniu krążka udział również wzięli m.in.: U2, Elton John, Beth Orton, Marc Almond!

Marc Bolan to legendarny, brytyjski artysta, wokalista, gitarzysta, autor tekstów, założyciel i lider grupy T.Rex. Jest uważany za czołowego twórcę glam rocka. Wraz z zespołem T.Rex, Marc Bolan wydał 12 znakomitych albumów studyjnych, które zostały docenione przez wielu krytyków muzycznych na całym świecie, i do dziś są uznawane za kanon muzyki rozrywkowej. Twórczość grupy osiągnęła szczyt popularności na początku lat 70-tych; pobiła rekord zespołu The Beatles, pod względem ilości sprzedanych singli! 16 września 1977 roku, Bolan zginął w wypadku samochodowym. Miał jedynie 29 lat, lecz jego dorobek do dziś inspiruje i wyznacza drogę rozwoju wielu gatunków muzyki rockowej.

Album AngelHeaded Hipster: The Songs Of Marc Bolan and T.Rex został zrealizowany przez uznanego producenta ze Stanów Zjednoczonych – Hala Willnera, znanego m.in. z produkcji albumów Marianne Faithful, Lou Reeda, czy Billa Frisella. Willner był także producentem popularnych programów telewizyjnych takich: jak Saturday Night Live, czy Sunday Night. Na rynku muzycznym zasłynął dzięki pracy nad tzw. tribute albums, takim jak np.: „Amacord Nino Rota” na którym wystąpili m.in. Carla Bley czy Wynton i Bradford Marsalis, „Weird Nightmare: Meditations on Mingus” dedykowany Charlesowi Mingusowi, z udziałem Keitha Richardsa czy Leonarda Cohena. Hal Willner był także odpowiedzialny za produkcję wielu doskonałych koncertów, np. „The Doc Pomus Project”, „Came So Far for Beauty, An Evening of Songs by Leonard Cohen” czy „Tomorrow Is A Long Time: Songs from Bob Dylan's 1963 Town Hall Concert”.

Krążek poświęcony Marcowi Bolanowi, również został nagrany z udziałem wielu znakomitych artystów! Wśród nich znaleźli się m.in.: wcześniej wspomniany Nick Cave oraz U2, Elton John, Perry Farrell, Maria McKee, Kesha czy Marc Almond. Niestety, jest to ostatni album nad którym pracował Hal Willner, bowiem zmarł on 7 kwietnia br. na skutek powikłań wywołanych chorobą Covid-19.

„Zanurzyłem się w twórczość Marca Bolana. Słuchałem dosłownie wszystkiego co opublikował. Rozmawiałem z fanami oraz z ekspertami muzycznymi. Słuchałem wywiadów i czytałem recenzje. Marc Bolan nigdy nie uznawał się za kompozytora, czuł się raczej rockmanem, i właśnie to było w tym okresie bardzo nowoczesnym zjawiskiem. Jego popularność przyćmił David Bowie, który wtedy przeżywał swoją muzyczną, złotą erę. Lecz ja bez zawahania umieściłbym ich obu w panteonie najznamienitszych kompozytorów wszechczasów. To właśnie była idea przewodnia tego albumu - pokazać Bolana jako doskonałego kompozytora.” – wspominał przed śmiercią Willner.

„Nie sposób nie wspomnieć jak niszczycielski wpływ będzie miało odejście Hala... Tylko on mógł zjednoczyć tylu specyficznych, nieposkromionych artystów w celu realizacji jego doskonałych pomysłów. To był prawdziwy geniusz, a jego pasja graniczyła z chaotyczną obsesją.” – komentuje Nick Cave.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Czytany 121 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.
Zapoznaj się z Zasadami publikowania komentarzy na stronie radio.rzeszow.pl

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj