"Kochany Fredku" - tak zaczynają się listy, jakie do Freda Zinnemanna przez wiele lat pisali po polsku jego rodzice. Artysta przechowywał tę korespondencję przez ponad 50 lat w swoim domowym archiwum. Po jego śmierci jedyny syn ze zdumieniem odkrył, że ojciec nie pochodził z Wiednia, jak zawsze myślał, ale urodził się w austro-węgierskim wówczas Rzeszowie. Dziennikarka Radia Rzeszów Grażyna Bochenek dotarła do tej korespondencji, na jej podstawie powstał reportaż o polskich korzeniach jednego z największych światowych reżyserów - twórcy takich filmów jak "W samo południe" czy "Stąd do wieczności". Zapraszamy do słuchania!

Reportaż powstał dzięki pomocy Portu Lotniczego Rzeszów Jasionka, Polskich Lini Lotniczych LOT oraz Miasta Rzeszów. Nad realizacją dźwięku czuwał Jerzy Dziobak.

"Fredek"

 

W czasie I wojny światowej wyjechali z Rzeszowa do Wiednia, ale w 1938  roku wrócili do Polski, szukając dla siebie bezpiecznego miejsca. Anna i Oskar Zinnemannowie próbowali uciec przed Hitlerem, ale - tak jak miliony innych - stali się ofiarami Holocaustu.

Słynny reżyser do końca życia szukał informacji o losach swoich najbliższych. Czy to z powodu tej utraty nigdy nie chciał opowiadać o swoich polskich korzeniach?

Dziennikarka Polskiego Radia Rzeszów Grażyna Bochenek odwiedziła Los Angeles i dotarła do wojennych listów rodziców Freda Zinnemanna wysyłanych z gett w Rzeszowie i Lwowie. Na tej podstawie powstał wyjątkowy reportaż o pamięci, niepewności i milczeniu.

Reportaż powstał dzięki pomocy Portu Lotniczego Rzeszów Jasionka, Polskich Lini Lotniczych LOT oraz Miasta Rzeszów. Nad realizacją dźwięku czuwał Jerzy Dziobak.

 

"Niepewność"

Oceń ten artykuł
(7 głosów)

1 komentarz

  • Paweł Paweł 06 Lis, 2018

    Gratuluję pomysłu i realizacji autorce i Radiu Rzeszów.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj