Waldemar Chaba: Połączenie służb fiskalnych przynosi efekty
Fot. Janusz Jaracz

Połączenie służb fiskalnych w Polsce przynosi wymierne efekty - twierdzi Waldemar Chaba, dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.

Jednostka powstała na początku marca z połączenia Izby Celnej, Izby Skarbowej i Urzędu Kontroli Skarbowej. Celem było uszczelnienie systemu i skuteczność kontroli celno-skarbowych.

Na Podkarpaciu porównując z rokiem poprzednim, do sierpnia o 24 proc. wzrosły wpływy z podatków VAT, w przypadku podatków PIT o 8 proc., a CIT o 15 proc.

Zdaniem dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie, zmiany organizacyjne pozytywnie wpłynęły również na kontakty z podatnikami.

Gość Polskiego Radia Rzeszów podkreślił, że w wyniku zmian do nowej instytucji przyjętych zostało 97 proc. pracowników trzech połączonych jednostek. Ponad sto czterdzieści osób nie zatrudniono ponownie - to osoby, które m.in. osiągnęły wiek emerytalny albo współpracowały niegdyś z organami bezpieczeństwa.

Obecnie w Izbie Administracji Skarbowej na Podkarpaciu pracuje 3200 osób. Planowane są nowe przyjęcia. Dziś podkarpacka służba celno-skarbowa obchodzi swoje święto, które przypada na dzień 21 września - patrona celników św. Mateusza.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Artykuły powiązane

2 komentarzy

  • OJ TAK! OJ TAK! 02 Paź, 2017

    Zgadza się! Ale poprzedniego Dyra to chyba nikt nie przebije. Ten to potrafił łgać...

  • kolejne półprawdy... kolejne półprawdy... 02 Paź, 2017

    I oto kolejny Dyrektor IAS Rzeszów ogłasza sukcesu Krajowej Administracji Skarbowej! Mówiąc oczywiście to co wszyscy już dawno wiedzą a przemilczając niewygodną resztę. Wzrosty wpływów z wymienionych podatków tyleż mają wspólnego z reformą KAS, co wysyp grzybów z obradami Episkopatu. Dyrektor nie wspomina o dziesiątkach zwolnionych lub zmuszonych do odejścia osób, które nic nie miały wspólnego z ustrojem komunistycznym i którym daleko było do emerytury: osób z dużym doświadczeniem, wyszkolonych za niemałe pieniądze podatników. Nic nie obchodzi go krzywda tych osób. Nie wspomina też o tym, że planowane są przyjęcia "nowych" pracowników, których co prawda trzeba będzie nauczyć fachu, ale bez wątpienia będą to osoby z właściwym poparciem. Milczy o setkach prowadzonych postępowań podatkowych, które od więcej jak pół roku są tylko przedłużane, bo po odejściu części pracowników brak jest mocy by je zakończyć. Nic nie wspomina o zamieszaniu kompetencyjnym i braku wiedzy podatników co do tego, gdzie co można załatwić. No i na koniec o niezadowoleniu całego środowiska z wprowadzonych zmian oraz braku perspektyw na podwyżki dla urzędników. Ciekaw jestem jak długo starczy im cierpliwości, by za wynagrodzenie kasjerki sklepowej ( nie obrażając nikogo) zajmować się ściganiem przestępstw podatkowych.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj