Tomasz Kobiernik: Coraz mniej osób chce zostać ratownikiem wodnym
Źródło: pixabay.com

Na Podkarpaciu coraz mniej osób decyduje się na uczestnictwo w kursie na ratownika wodnego. Jak mówił na naszej antenie Tomasz Kobiernik z rzeszowskiego WOPR-u, jednym z powodów jest stosunkowo niewielka liczba całorocznych pływalni. To zaś oznacza, że i zapotrzebowanie na usługi ratownicze jest mniejsze. W grę wchodzi także cena za kurs - około tysiąca złotych.

Mimo to nasz gość zachęca do udziału w takich szkoleniach. Kandydat na ratownika oprócz zajęć w wodzie uczy się m.in. udzielania pierwszej pomocy i wykonywania czynności medycznych związanych z ratowaniem życia.

Tomasz Kobiernik przestrzega natomiast przed wybieraniem kursów, które realizowane są wyłącznie na pływalniach. Jego zdaniem zdobyte tam umiejętności mogą się okazać niewystarczające podczas akcji ratunkowej nad jeziorem, rzeką czy nad morzem.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Artykuły powiązane

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj