Tomasz Kobiernik: Coraz mniej osób chce zostać ratownikiem wodnym
Źródło: pixabay.com

Na Podkarpaciu coraz mniej osób decyduje się na uczestnictwo w kursie na ratownika wodnego. Jak mówił na naszej antenie Tomasz Kobiernik z rzeszowskiego WOPR-u, jednym z powodów jest stosunkowo niewielka liczba całorocznych pływalni. To zaś oznacza, że i zapotrzebowanie na usługi ratownicze jest mniejsze. W grę wchodzi także cena za kurs - około tysiąca złotych.

Mimo to nasz gość zachęca do udziału w takich szkoleniach. Kandydat na ratownika oprócz zajęć w wodzie uczy się m.in. udzielania pierwszej pomocy i wykonywania czynności medycznych związanych z ratowaniem życia.

Tomasz Kobiernik przestrzega natomiast przed wybieraniem kursów, które realizowane są wyłącznie na pływalniach. Jego zdaniem zdobyte tam umiejętności mogą się okazać niewystarczające podczas akcji ratunkowej nad jeziorem, rzeką czy nad morzem.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Artykuły powiązane

  • 26 Cze, 2017
    Sejmik o modernizacji dróg, prawie wodnym i kulturze
    Sejmik o modernizacji dróg, prawie wodnym i kulturze
    Zdaniem sejmikowej opozycji, zmniejszenie o kolejne 150 milionów złotych pieniędzy na remonty i modernizację dróg w regionie to złe posunięcie...
  • 26 Cze, 2017
    Zainwestują w kulturę i sport
    Zainwestują w kulturę i sport
    To będzie najważniejsza inwestycja w Łękach Dukielskich. W ciągu 3 lat ma tam powstać Centrum Kultury Wiejskiej, które zastąpi baraki...
  • 26 Cze, 2017
    Nowości w mieleckim przemyśle lotniczym
    Nowości w mieleckim przemyśle lotniczym
    Przemysł lotniczy czeka na lżejsze i trwalsze materiały do budowy statków powietrznych. Dyrektor techniczny mieleckich zakładów lotniczych Bogdan Ostrowski podkreśla,...

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj