Uciekł na zwolnienie i... poszedł do przedszkola
Fotografia przedstawiająca prezydenta na spotkaniu w przedszkolu - skan z oficjalnej strony Urzędu Miasta Tarnobrzega

Zwolnienie lekarskie na druku L-4 ze wskazaniem "chory powinien leżeć" przedłożył w Sądzie Rejonowym prezydent Tarnobrzega Grzegorz Kiełb jako usprawiedliwienie swojej nieobecności na posiedzeniu pojednawczym w sprawie
karnej.

Sprawę przeciwko prezydentowi wniósł jego były zastępca Wojciech Brzezowski, który oskarża Grzegorza Kiełba o zniesławienie.

Tymczasem - jak podkreśla Brzezowski - w czasie kiedy odroczono posiedzenie sądu z powodu nieobecności Kiełba - prezydent brał udział w oficjalnym spotkaniu w tarnobrzeskim przedszkolu nr 4. Obecność Grzegorza Kiełba na tym spotkaniu zarejestrowana jest na zdjęciach, które zostały zamieszczone m.in. na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Tarnobrzega.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu Marek Nowak przyznaje, że dla usprawiedliwienia nieobecności w tego typu sprawach sądowych wymogiem formalnym jest zwolnienie od lekarza sądowego lub ordynatora oddziału szpitalnego. Tymczasem Grzegorz Kiełb takiego zwolnienia nie przedstawił.

Sędzia Nowak dodaje też, że osobie, która przedstawia w sądzie zwolnienie chorobowe, a w tym samym czasie udziela się publicznie, grożą sankcje prawne.

Mimo kilkakrotnych prób, nie udało nam się skontaktować z prezydentem Tarnobrzega.

Oceń ten artykuł
(13 głosów)

Artykuły powiązane

1 komentarz

  • Mieszkaniec Mieszkaniec 13 Maj, 2017

    No w głowie sie nie mieści!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj