W Dyskusyjnym Klubie Radiowym rozmowa o mało znanych watkach Polskiej i Ukraińskiej historii związanych z wysiedlania ludzi z znad Bugu i z Bieszczadów. W 1951 roku w wyniku polsko-sowieckiej umowy, przymusowo przesiedlono kilkadziesiąt tysięcy osób związanych od pokoleń ze swoją ziemią.

Polacy zamienili równiny na góry, Ukraińcy - góry na bezkresne stepy. Jednych rzucono do zapadłych krytych strzechą chat, innym kazano budować lepianki. Polaków i Ukraińców połączył wspólny wysiedleńczy los, choć długo licytowali się, kto z nich ucierpiał bardziej. Przejmujące wspomnienia ludzi, których zmuszono do całkowitej zmiany życia, zebrał dziennikarz Krzysztof Potaczała.

Jego książka "To nie jest miejsce do życia" opowiada o tym, jak układały się polskie i ukraińskie relacje z Żydami i Niemcami przed wojną i w czasie wojny, kiedy i gdzie zostało zasiane ziarno nienawiści, kto zdołał przetrwać i jakie pozostawił świadectwo. Autor przenikliwie pokazuje wieloetniczny mikroświat, sąsiedzkie zależności, religijny i kulturowy konglomerat, jak również dojrzewające nacjonalizmy, które doprowadziły do niejednej tragedii.

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj