"Z  Turkówki, przez Stefanową Dolinę, Łazy, Jarki dojdziemy na Czarne Błota a wrócimy przez Wielki Las". To przykładowa, krótka wycieczka, jaką możemy sobie zaplanować korzystając z mapy nazewniczo-turystycznej. Takie mapy tworzy Wojciech Krukar z Rymanowa. Przywraca dzięki temu historyczne nazwy w Bieszczadach i Beskidzie Niskim. Pomaga mu w tym Rafał Barski, właściciel krośnieńskiego wydawnictwa Ruthenus. 

W audycji rozmawiamy o tych wyjątkowych mapach. W dużej części powstały one w oparciu o wspomnienia dawnych mieszkańców wsi - także tych które zniknęły po II wojnie światowej.  

Drugim, także "zahaczającym o historię" tematem są reprinty wydawnictw sprzed lat. Okazuje się że mają one sporą grupę czytelników

 

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Potrzebujesz pomocy? kliknij tutaj